Przejdź do treści

Sen człowieka – rytm okołodobowy, fazy i czynniki zewnętrzne

  • przez
Zdrowy sen

Sen nie jest przerwą w działaniu organizmu ani stanem biernym. To uporządkowany proces, sterowany przez wewnętrzny zegar biologiczny i przez narastające w ciągu dnia zapotrzebowanie na sen. Oba mechanizmy działają niezależnie od woli i to one wyznaczają, o której porze zaśnięcie przychodzi łatwo, a o której nie przychodzi wcale.

Poniższy tekst opisuje fizjologię snu i to, co odnotowano w badaniach nad jego przebiegiem. Nie zawiera zaleceń ani programu postępowania – ocena konkretnej sytuacji, w tym utrzymujących się problemów ze snem, należy do lekarza.

Zegar okołodobowy i to, co go nastawia

Rytmem dobowym steruje niewielka struktura w podwzgórzu – jądro nadskrzyżowaniowe. Otrzymuje ono informację o poziomie oświetlenia bezpośrednio z siatkówki, drogą siatkówkowo-podwzgórzową, i na tej podstawie synchronizuje resztę organizmu. Rytm wytwarzany przez ten zegar nie trwa dokładnie doby – u człowieka wynosi około 24,2 godziny, więc wymaga codziennego dostrajania. Głównym sygnałem dostrajającym jest światło.

PRZECZYTAJ  Nakładki ortodontyczne – jak działa leczenie przezroczystymi alignerami

Molekularna podstawa tego mechanizmu opiera się na pętli sprzężenia zwrotnego. Białka kodowane przez określone geny gromadzą się w komórce nocą i ulegają rozkładowi w ciągu dnia, co daje samopodtrzymującą się oscylację. Za opisanie tych mechanizmów Jeffrey C. Hall, Michael Rosbash i Michael W. Young otrzymali w 2017 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny.

Dwa procesy, które wyznaczają porę snu

Sam zegar nie wyjaśnia momentu pojawienia się senności. StatPearls o fizjologii snu wymienia dwa współdziałające układy – homeostatyczne zapotrzebowanie na sen, narastające wraz z czasem czuwania, oraz rytm okołodobowy wyznaczający porę. Formalny zapis tej zależności pochodzi z pracy Alexandra Borbély’ego z 1982 roku, a w przeglądzie z 2016 roku ten sam autor nazwał je procesem S i C.

Z narastaniem zapotrzebowania na sen wiąże się adenozyna. Zespół Tarji Porkka-Heiskanen ogłosił w Science w 1997 roku pomiary u kotów, w których stężenie adenozyny w przodomózgowiu podstawnym rosło w czasie czuwania, narastało dalej przy czuwaniu przedłużonym i powoli opadało w czasie snu regeneracyjnego. Wynik pochodzi z badania na zwierzętach, nie u człowieka.

Melatonina jako sygnał ciemności

Melatonina bywa nazywana hormonem snu, choć precyzyjniej opisuje ją określenie hormonu ciemności. Wydziela ją szyszynka, a jej stężenie we krwi rośnie wieczorem i utrzymuje się na wysokim poziomie w nocy, opadając nad ranem. Melatonina nie tyle wywołuje sen, ile informuje organizm o porze doby.

Zależność od światła wykazano eksperymentalnie już w 1980 roku. Zespół Alfreda Lewy’ego opublikował w czasopiśmie Science obserwację, że jasne światło tłumi nocne wydzielanie melatoniny u ludzi. Późniejsze prace przeniosły to zagadnienie na oświetlenie codzienne. W badaniu opublikowanym w PNAS w 2015 roku zespół Anne-Marie Chang i Charlesa Czeislera porównał wieczorne czytanie z urządzenia emitującego światło z czytaniem książki drukowanej. W pierwszym wariancie odnotowano dłuższy czas zasypiania, słabsze wydzielanie melatoniny, opóźnienie rytmu okołodobowego oraz niższą czujność następnego ranka.

Krótka fala świetlna i osobny fotoreceptor siatkówki

Tłumienie melatoniny nie zależy w równym stopniu od każdej barwy światła. W 2001 roku dwa niezależne zespoły, Georga Brainarda i Kathryn Thapan, wyznaczyły widmo czynnościowe zjawiska. W pierwszej z nich 627 nocnych testów u 72 osób, przy świetle monochromatycznym od 420 do 600 nanometrów, wskazało zakres od 446 do 477 nanometrów jako najskuteczniejszy w regulacji wydzielania melatoniny.

Rok później David Berson ze współpracownikami opisał w Science komórki zwojowe siatkówki, które same reagują na światło i przekazują sygnał do zegara okołodobowego, a zespół Samera Hattara powiązał je z barwnikiem melanopsyną. Odrębny fotoreceptor tłumaczy, dlaczego o wpływie światła na rytm rozstrzyga inny zakres widma niż o widzeniu.

PRZECZYTAJ  Joga dla początkujących

Jak zbudowana jest noc – fazy i cykle snu

Sen dzieli się na fazę bez szybkich ruchów gałek ocznych, opisywaną w trzech stadiach od N1 do N3, oraz fazę REM. Ich udział w całości nocy jest nierówny:

  • N1 – krótkie przejście od czuwania, około 5% czasu snu;
  • N2 – blisko połowa nocy, około 45%;
  • N3 – sen głęboki o najwolniejszych falach mózgowych, około 25%;
  • REM – faza marzeń sennych przy zniesionym napięciu mięśni, również około 25%.

Stadia następują po sobie w cyklach trwających od 90 do 110 minut, powtarzanych zwykle cztery do pięciu razy w ciągu nocy. Cykle nie są jednak swoimi kopiami. Pierwszy epizod REM bywa kilkuminutowy, a w kolejnych cyklach REM zajmuje coraz więcej miejsca kosztem snu głębokiego, który koncentruje się w pierwszej połowie nocy. Z tego wynika prosta konsekwencja. Skrócenie snu o dwie godziny nie odejmuje po równo z każdego stadium, lecz uszczupla przede wszystkim fazę REM.

Z okresem snu wiąże się także usuwanie produktów przemiany materii z tkanki mózgowej. Wynik, na który powołuje się większość publikacji na ten temat, pochodzi z pracy zespołu Lulu Xie ogłoszonej w Science w 2013 roku i dotyczy myszy. Podczas snu przestrzeń międzykomórkowa w mózgu zwiększała się o około 60%, a usuwanie β-amyloidu przebiegało mniej więcej dwukrotnie szybciej niż w czasie czuwania. Przeniesienie tej obserwacji wprost na człowieka pozostaje przedmiotem badań.

Temperatura ciała a moment zaśnięcia

Temperatura głęboka ciała podlega własnemu rytmowi okołodobowemu. Rośnie w ciągu dnia, osiąga maksimum wieczorem i opada nad ranem do najniższych wartości. Zaśnięcie poprzedza spadek tej temperatury, a warunkiem spadku jest oddanie ciepła na zewnątrz.

Mechanizm opisali Kurt Kräuchi i współpracownicy w Nature w 1999 roku. Ciepło ucieka głównie przez dłonie i stopy, gdzie rozszerzenie naczyń skórnych otwiera drogę wymiany z otoczeniem. Spośród badanych wskaźników fizjologicznych, w tym temperatury głębokiej, tempa jej zmian i częstości pracy serca, różnica temperatur między skórą dystalną a proksymalną okazała się najlepszym predyktorem szybkiego zaśnięcia. Stąd rola temperatury otoczenia w opisach warunków snu. Nie chodzi o subiektywny komfort, lecz o zdolność organizmu do oddania nadmiaru ciepła.

Minimum temperatury głębokiej wyznacza także punkt odniesienia dla przesunięć zegara. Zespół Sat Bira Khalsy opisał w Journal of Physiology w 2003 roku krzywą odpowiedzi fazowej u 21 osób poddanych pojedynczym ekspozycjom na jasne światło. Ekspozycja przed minimum temperatury głębokiej opóźniała rytm, po nim przyspieszała go, a w punkcie krytycznym nie dawała przesunięcia. O kierunku zmiany rozstrzyga zatem pora ekspozycji, nie samo natężenie światła.

PRZECZYTAJ  Co warto wiedzieć o holowaniu auta?

Kofeina jako antagonista receptorów adenozyny

Adenozyna towarzyszy narastaniu senności, więc znaczenie ma substancja blokująca jej receptory. StatPearls opisuje kofeinę jako antagonistę wszystkich czterech podtypów receptora adenozynowego, a za działanie wybudzające odpowiada głównie zablokowanie podtypu A2a. To samo źródło podaje okres półtrwania kofeiny u przeciętnej osoby dorosłej około pięciu godzin, skracany nawet o połowę u osób palących.

Następstwa dla snu zmierzył zespół Christophera Drake’a w Journal of Clinical Sleep Medicine w 2013 roku. Tę samą ilość kofeiny podawano bezpośrednio przed zwykłą porą snu oraz na trzy i sześć godzin przed nią. Każdy wariant zaburzał sen w porównaniu z placebo, a autorzy odnotowali, że nawet najwcześniejszy skracał całkowity czas snu w stopniu istotnym.

Bezsenność jako zjawisko populacyjne i granice tego tekstu

Skala problemu daje się opisać danymi. W badaniu NATPOL, przeprowadzonym na reprezentatywnej próbie 2413 osób w wieku od 18 do 79 lat, skargi na sen zgłosiło 50,5% badanych, częściej kobiety (58,9%) niż mężczyźni (41,4%). Wyniki opublikowano w Psychiatrii Polskiej w 2016 roku. Skarga na sen nie jest tożsama z rozpoznaniem bezsenności, które stawia się według kryteriów klinicznych, ale pokazuje, jak powszechne jest samo odczucie niewystarczającego wypoczynku.

Wartości referencyjne długości snu formułują towarzystwa naukowe dla populacji, nie dla pojedynczej osoby. American Academy of Sleep Medicine wspólnie z Sleep Research Society przyjęły w 2015 roku stanowisko, zgodnie z którym osoby dorosłe w wieku od 18 do 60 lat powinny regularnie sypiać siedem lub więcej godzin na dobę; panel uznał jednocześnie za nierozstrzygnięte, czy sen dłuższy niż dziewięć godzin wiąże się z ryzykiem zdrowotnym. Jest to punkt odniesienia dla całej grupy wiekowej, a nie recepta na indywidualną liczbę godzin.

Artykuł nie obejmuje kilku kwestii – przyczyn bezsenności w konkretnym przypadku, jej rozpoznania i postępowania, wpływu przyjmowanych leków oraz oceny zaburzeń oddychania podczas snu. Rozstrzyga się je w gabinecie, na podstawie wywiadu i badania, a nie na podstawie tekstu w internecie.

Źródła (pierwszy autor, czasopismo, rok, identyfikator PubMed): American Academy of Sleep Medicine i Sleep Research Society, SLEEP 2015, 26039963; Z. Nowicki, Psychiatria Polska 2016, 27086336; A.A. Borbély, Human Neurobiology 1982, 7185792, oraz Journal of Sleep Research 2016, 26762182; T. Porkka-Heiskanen, Science 1997, 9157887; G.C. Brainard, Journal of Neuroscience 2001, 11487664; K. Thapan, Journal of Physiology 2001, 11507175; D.M. Berson, Science 2002, 11834835, oraz S. Hattar, Science 2002, 11834834; A.J. Lewy, Science 1980, 7434030; S.B. Khalsa, Journal of Physiology 2003, 12717008; C. Drake, Journal of Clinical Sleep Medicine 2013, 24235903; L. Xie, Science 2013, 24136970. StatPearls, NCBI Bookshelf, NBK482512, NBK526132, NBK519490. Stan na 17 sierpnia 2026 roku.