Przejdź do treści

Czym się różni komora normobaryczna od hiperbarycznej?

  • przez

Różnica między komorą hiperbaryczną a normobaryczną sprowadza się do dwóch wielkości: ciśnienia panującego w środku i składu mieszaniny oddechowej. Za nimi stoi jednak różnica istotniejsza – rozmiar i jakość piśmiennictwa, na które każde z tych rozwiązań może się powołać. Hiperbaria ma zamkniętą, uzgodnioną w środowisku medycznym listę zastosowań, normobaria pozostaje przede wszystkim ofertą ośrodków odnowy biologicznej.

Poniższy tekst opisuje zasadę działania obu rozwiązań i stan wiedzy o nich. Nie zawiera wskazań ani oceny zasadności zabiegu – kwalifikacja do tlenoterapii należy do lekarza, który podejmuje ją po badaniu.

Kiedy komorę nazywa się hiperbaryczną

Przegląd Essentials of Hyperbaric Oxygen Therapy opublikowany w 2019 roku w czasopiśmie Missouri Medicine przez zespół Johna P. Kirby’ego opisuje zabieg jako umieszczenie całego ciała w środowisku o podwyższonym ciśnieniu przy jednoczesnym oddychaniu tlenem o stężeniu 100%. Wartością graniczną przyjmowaną w tej dziedzinie jest 1,4 atmosfery absolutnej, a w praktyce klinicznej ciśnienie mieści się w przedziale od 2 do 3 atmosfer absolutnych. Pojedyncza sesja planowa trwa około 90 minut.

Rozpowszechnione zdanie, że komory hiperbaryczne wypełnia się czystym tlenem, dotyczy wyłącznie jednego typu urządzeń. Komory jednomiejscowe rzeczywiście sprężane są tlenem i osoba w środku oddycha atmosferą komory. Komory wielomiejscowe sprężane są powietrzem, a tlen podawany jest przez maskę albo kaptur – atmosfera wnętrza nie jest wtedy tlenowa.

Sama idea sięga znacznie dalej wstecz, niż podaje większość materiałów popularnych. Opracowanie Hyperbaric Physics z bazy StatPearls datuje pierwsze udokumentowane zastosowanie sprężonego powietrza w celach medycznych na rok 1662, tlen pod ciśnieniem przy chorobie dekompresyjnej wiąże z pracami Behnkego i Shawa z lat trzydziestych XX wieku, a początek nowoczesnej hiperbarii z badaniami Boeremy z 1959 roku.

PRZECZYTAJ  Jak dbać o serce? Porady dla zdrowego serca

Co ciśnienie zmienia w transporcie tlenu

Mechanizm opisuje prawo Henry’ego: ilość gazu rozpuszczonego w cieczy pozostaje wprost proporcjonalna do jego ciśnienia cząstkowego. W praktyce oznacza to, że tlen przestaje zależeć wyłącznie od pojemności hemoglobiny i zaczyna liczyć się także ten rozpuszczony bezpośrednio w osoczu. Wspomniane opracowanie StatPearls podaje, że przy ciśnieniu jednej atmosfery absolutnej osocze zawiera około 3 mL tlenu na litr, a przy trzech atmosferach absolutnych około 60 mL na litr.

To zestawienie, nie zaś ogólnikowa „zwiększona przyswajalność”, stanowi właściwy opis zjawiska. Wartości procentowe krążące w materiałach reklamowych nie mają odpowiednika w piśmiennictwie.

Komora normobaryczna – nazwa i rzeczywiste parametry

Metodę wiąże się z polskim lekarzem Janem Pokrywką, a powstanie pierwszego pomieszczenia tego typu w 2013 roku podaje stowarzyszenie firmujące normobarię; niezależnego źródła instytucjonalnego dla tej informacji brakuje.

Parametry takiej komory opisano natomiast w publikacji recenzowanej. Badanie zespołu Sławomira Kujawskiego, ogłoszone w 2020 roku w czasopiśmie Medicina, prowadzono w następujących warunkach:

  • ciśnienie całkowite 1500 hPa,
  • ciśnienie cząstkowe tlenu od 32 do 40 kPa,
  • ciśnienie cząstkowe dwutlenku węgla od 0,7 do 2 kPa,
  • ciśnienie cząstkowe wodoru od 0,4 do 0,5 kPa.

Te wielkości nabierają sensu dopiero po zestawieniu z punktem odniesienia. Ciśnienie standardowe wynosi 1013,25 hPa, a próg 1,4 atmosfery absolutnej odpowiada mniej więcej 1418 hPa. Wartość 1500 hPa leży zatem powyżej obu, mimo że przedrostek „normo-” sugeruje warunki zwykłe. Pod względem ciśnienia jest to więc rozwiązanie łagodniejsze od typowej hiperbarii, ale nie normobaryczne w dosłownym rozumieniu.

Co jest udokumentowane, a co pozostaje twierdzeniem

Dla tlenoterapii hiperbarycznej istnieje zamknięta lista czternastu zastosowań uznanych przez Undersea and Hyperbaric Medical Society, przytoczona we wspomnianym przeglądzie z Missouri Medicine. Obejmuje ona między innymi zator gazowy, zatrucie tlenkiem węgla, zgorzel gazową, chorobę dekompresyjną, uszkodzenia popromienne oraz nagłą głuchotę czuciowo-nerwową. Poza tą listą dokumentacji nie ma, co odnotowuje amerykańska Agencja Żywności i Leków: twierdzenia ośrodków o skuteczności w chorobie nowotworowej, boreliozie, autyzmie czy chorobie Alzheimera nie mają potwierdzenia w dopuszczeniach tego urzędu.

PRZECZYTAJ  Co warto wiedzieć o holowaniu auta?

Materiał dowodowy dla komór normobarycznych jest nieporównanie skromniejszy. Przywołane badanie z 2020 roku miało charakter wstępny, objęło siedemnaścioro zdrowych ochotników i nie miało grupy kontrolnej ani obserwacji odległej – ograniczenia te wymieniają sami autorzy. Z materiału tej wielkości nie wynika ani rozstrzygnięcie o działaniu, ani teza o braku następstw dłuższych ekspozycji, powtarzana w opisach ofert.

Kto rozstrzyga i czego ten tekst nie obejmuje

Zabiegi hiperbaryczne prowadzą ośrodki medycyny hiperbarycznej, a decyzja o ich zastosowaniu zapada po badaniu lekarskim. Pytania o zasadność w konkretnej sytuacji, dobór ciśnienia i liczby sesji oraz o przebieg pobytu w komorze rozstrzyga się w gabinecie, nie w artykule. Podobnie z kosztem. Stawki różnią się między ośrodkami i zależą od liczby sesji, więc podawanie widełek bez miejsca i daty wprowadzałoby w błąd.

Różnicę między postępowaniem opartym na badaniach a ofertą komercyjną opisano osobno w tekście o badaniach profilaktycznych.

Źródła: J.P. Kirby i wsp., Essentials of Hyperbaric Oxygen Therapy: 2019 Review, Missouri Medicine 2019; Hyperbaric Physics, StatPearls, NCBI Bookshelf; S. Kujawski i wsp., Autonomic and Cognitive Function Response to Normobaric Hyperoxia Exposure in Healthy Subjects. Preliminary Study, Medicina 2020; materiał informacyjny Hyperbaric Oxygen Therapy: Get the Facts, U.S. Food and Drug Administration. Stan na sierpień 2026.