Przejdź do treści

Laser frakcyjny

  • przez

Laser frakcyjny to nie osobne urządzenie, lecz sposób podawania wiązki. Zamiast obejmować całą powierzchnię skóry jednolitym promieniem, wiązka zostaje podzielona na siatkę mikroskopijnych punktów. Między nimi pozostaje tkanka nienaruszona i to ona odpowiada za odbudowę obszarów poddanych działaniu lasera. Na tej różnicy opiera się cała technologia, spotykana w gabinetach dermatologicznych i medycyny estetycznej.

Poniższy tekst opisuje zasadę działania i pochodzenie metody. Nie zawiera wskazań ani oceny zasadności zabiegu – to należy do lekarza, który kwalifikuje pacjenta po badaniu.

Koncepcja, z której wyrosła frakcyjność

Dwadzieścia lat przed pojawieniem się urządzeń frakcyjnych ci sami ośrodki opisały zasadę, na której opiera się cała nowoczesna dermatologia laserowa. W 1983 roku Rox Anderson i John Parrish z Harvard Medical School i Massachusetts General Hospital ogłosili w czasopiśmie Science pojęcie fototermolizy selektywnej. Wykazali, że odpowiednio krótki impuls promieniowania o dobranej długości fali uszkadza wybiórczo te struktury, które go pochłaniają, a omija sąsiadujące – celowanie w pojedynczą strukturę okazuje się zbędne, bo selektywność wynika z właściwości optycznych i cieplnych samej tkanki. W pracy pokazano to na naczyniach skórnych przy impulsie 577 nanometrów i na melanosomach przy 351 nanometrach.

PRZECZYTAJ  Popularne i skuteczne zabiegi na twarz, które odmładzają skórę

Fototermoliza frakcyjna dokłada do tego drugi pomysł. Nie chodzi już tylko o to, co pochłania energię, ale o to, jak rozmieścić oddziaływanie w przestrzeni.

Skąd wzięło się pojęcie fototermolizy frakcyjnej

Koncepcję opisał w 2004 roku zespół Diedera Mansteina i R. Roxa Andersona na łamach czasopisma naukowego Lasers in Surgery and Medicine. Autorzy zaproponowali, by zamiast jednolitego oddziaływania na skórę wywoływać mikroskopijne, regularnie rozmieszczone strefy oddziaływania cieplnego, nazwane strefami mikrotermicznymi. Wokół każdej z nich zostaje tkanka nietknięta, dzięki czemu odbudowa naskórka przebiega szybciej niż po zabiegu obejmującym całą powierzchnię.

Praca podaje konkretne wymiary, od których zaczęła się cała kategoria urządzeń. Prototypy emitowały falę o długości 1,5 mikrometra, a typowa strefa mikrotermiczna miała 100 mikrometrów średnicy i sięgała 300 mikrometrów w głąb skóry. Odstępy między punktami wynoszące 250 mikrometrów i większe były dobrze tolerowane, a odbudowa naskórka kończyła się w ciągu doby. Badanie objęło 15 osób w części przedramieniowej i 30 osób w okolicy oczodołowej, które otrzymały cztery zabiegi w odstępie dwóch do trzech tygodni. Trzy miesiące po ostatnim zabiegu w obrazie histologicznym opisano wyraźniejsze sople naskórkowe i zwiększone odkładanie mucyny w powierzchownej warstwie skóry właściwej.

Praca ta zmieniła kierunek rozwoju laserów dermatologicznych. Urządzenia działające wcześniej na zasadzie pełnego oddziaływania zaczęto konstruować w wersjach frakcyjnych, a sama zasada objęła z czasem różne typy laserów, nie tylko dwutlenkowo-węglowe.

Dlaczego akurat laser CO2

Laser dwutlenkowo-węglowy emituje promieniowanie podczerwone o długości fali 10 600 nanometrów. Ta wartość ma znaczenie praktyczne. Przy takiej długości fali głównym pochłaniaczem energii w tkance jest woda, a ta stanowi największą część składu skóry. Energia zostaje więc oddana płytko i w miejscu, w które trafia wiązka, zamiast rozpraszać się w głąb.

W nomenklaturze zabiegowej rozróżnia się urządzenia ablacyjne i nieablacyjne. W pierwszym przypadku dochodzi do odparowania fragmentu tkanki, w drugim energia oddziałuje na warstwy głębsze bez naruszenia powierzchni naskórka. Laser CO2 należy do grupy ablacyjnych, z czego wynika dłuższy okres gojenia niż po zabiegach nieablacyjnych, ale też inny charakter oddziaływania. Głębokość i gęstość mikropunktów zależy od ustawień urządzenia i bywa różna między modelami – to parametr dobierany przez operatora, nie stała cecha metody.

PRZECZYTAJ  Nakładki ortodontyczne – jak działa leczenie przezroczystymi alignerami

Długość fali rozstrzyga, gdzie energia zostaje pochłonięta

Dwutlenek węgla nie jest jedynym ośrodkiem czynnym stosowanym w tej grupie urządzeń. Laser erbowo-jagowy (Er:YAG) emituje falę 2940 nanometrów, która przypada blisko szczytu pochłaniania promieniowania podczerwonego przez wodę. Skutek jest taki, że energia zostaje zatrzymana jeszcze płycej niż przy 10 600 nanometrach, a strefa oddziaływania cieplnego wokół odparowanego punktu jest węższa. Opracowania przeglądowe podają różne mnożniki tej różnicy, od około dziesięciokrotnej do szesnastokrotnej, i sama rozbieżność jest informacją – to nie jest jedna ustalona stała, lecz wartość zależna od warunków pomiaru.

Po stronie nieablacyjnej odpowiednikiem tego rozróżnienia są fale 1550 nanometrów, uzyskiwane w laserach światłowodowych domieszkowanych erbem, oraz 1927 nanometrów, uzyskiwane w laserach tulowych. Ta druga pochłaniana jest przez wodę silniej, więc energia zostaje zatrzymana bliżej powierzchni. Urządzenia łączące obie fale w jednym korpusie opisywane są w piśmiennictwie dermatologicznym ostatnich lat jako osobna kategoria sprzętu.

Długość fali Ośrodek czynny Charakter oddziaływania
10 600 nm dwutlenek węgla (CO2) ablacyjne
2940 nm erbowo-jagowy (Er:YAG) ablacyjne, blisko szczytu pochłaniania przez wodę
1927 nm tulowy nieablacyjne, energia zatrzymana płycej
1550 nm światłowód domieszkowany erbem nieablacyjne
1500 nm prototyp z pracy z 2004 roku nieablacyjne, pierwsze strefy mikrotermiczne

Co opisano w literaturze na temat zastosowań

Publikacje z zakresu dermatologii zabiegowej opisują wykorzystanie laserów frakcyjnych CO2 przy bliznach potrądzikowych i pooperacyjnych oraz przy zmianach struktury skóry związanych z fotostarzeniem. Badania dotyczą także skóry o wyższej zawartości melaniny, gdzie dobór parametrów odgrywa większą rolę ze względu na odmienną reakcję tkanki.

Jak bardzo geometria kolumny zależy od samego prowadzenia głowicy, pokazuje pomiar laboratoryjny opublikowany w 2016 roku przez zespół Kositratny i Mansteina. Na ludzkiej skórze pobranej po zabiegu chirurgicznym wykonano siatki punktów jednym urządzeniem ablacyjnym, zmieniając wyłącznie odległość głowicy od tkanki. W płaszczyźnie ogniskowej średnia głębokość uszkodzenia wyniosła 1700 mikrometrów, a oddalenie głowicy o trzy milimetry skróciło ją o 40%. Ta sama nastawa energii daje więc inny efekt przy innym docisku głowicy i na powierzchniach silniej zakrzywionych.

PRZECZYTAJ  Technologia nie zastąpi zdrowego rozsądku. Jak mądrze dbać o młody wygląd?

Efekt zabiegu wiąże się z przebudową kolagenu, czyli procesem rozłożonym w czasie – opisywany jest raczej w skali tygodni niż dni po zabiegu. Publikacje odnotowują też różnice w czasie powrotu do zwykłej aktywności między metodami frakcyjnymi a wcześniejszymi zabiegami obejmującymi całą powierzchnię skóry.

Kto wykonuje zabieg i czego ten tekst nie rozstrzyga

Zabiegi z użyciem laserów ablacyjnych wykonuje się w gabinetach dermatologicznych i klinikach medycyny estetycznej, a kwalifikacja pacjenta wymaga oceny stanu skóry i wywiadu przeprowadzonego przez lekarza. Kwestie, których artykuł nie obejmuje i obejmować nie może, to czy metoda jest właściwa w konkretnym przypadku, jakie parametry powinny zostać dobrane, jak przygotować się do zabiegu i jak przebiega okres po nim. Odpowiedzi na te pytania zależą od indywidualnej sytuacji i padają w gabinecie, nie w artykule.

Podobnie z kosztem – stawki różnią się między ośrodkami, zależą od wielkości obszaru i liczby sesji, a podawanie widełek bez wskazania miejsca i daty wprowadzałoby w błąd, dlatego ich tu nie ma.

Źródła: D. Manstein, G.S. Herron, R.K. Sink, H. Tanner, R.R. Anderson, „Fractional photothermolysis. A new concept for cutaneous remodeling using microscopic patterns of thermal injury”, Lasers in Surgery and Medicine 2004, tom 34, zeszyt 5, strony 426–438, identyfikator PubMed 15216537. R.R. Anderson, J.A. Parrish, „Selective photothermolysis. Precise microsurgery by selective absorption of pulsed radiation”, Science 1983, tom 220, strony 524–527, identyfikator PubMed 6836297. G. Kositratna, M.L. Hibert, M. Jaspan, D. Welford, D. Manstein, „Effects of deviation from focal plane on lesion geometry for ablative fractional photothermolysis”, Lasers in Surgery and Medicine 2016, tom 48, strony 555–561, identyfikator PubMed 26842919. Stan na 16 sierpnia 2026 roku.