Przejdź do treści

Nowe technologie – jak działają i co z zapowiedzi faktycznie weszło

  • przez

Zestawienia „najciekawszych technologii roku” starzeją się szybciej niż opisywane w nich rozwiązania. Po kilkunastu miesiącach zostaje z nich lista zapowiedzi: część nigdy nie doczekała się wdrożenia, część weszła na rynek w okrojonej postaci i z opóźnieniem liczonym w latach, a prognozy rynkowe podane bez autora okazały się niesprawdzalne.

Poniższy tekst opisuje mechanizmy stojące za kierunkami rozwoju, które wracają w takich zestawieniach najczęściej: przetwarzaniem sztucznej inteligencji bezpośrednio na urządzeniu, sieciami piątej generacji, ogniwami perowskitowymi i obliczeniami kwantowymi. Zapowiedzi producentów pozostają tu zapowiedziami – z datą i autorem. Dane liczbowe: stan na sierpień 2026.

Co znaczy, że model sztucznej inteligencji działa lokalnie na urządzeniu

Model językowy uruchamiany lokalnie wykonuje obliczenia na układzie w telefonie lub komputerze, bez wysyłania zapytania do serwerów. Warunkiem jest zmieszczenie sieci w pamięci urządzenia, a to wymusza dwa zabiegi: mniejszą liczbę parametrów i kwantyzację, czyli zapis wag z niższą precyzją. Apple opisał swój model działający na urządzeniu jako sieć o około 3 miliardach parametrów, skompresowaną do średnio 3,7 bita na wagę (materiały Apple Machine Learning Research, czerwiec 2024).

Drugim warunkiem jest sprzęt. Producenci wydzielają w procesorach jednostki NPU przeznaczone do obliczeń sieci neuronowych; Microsoft ustawił próg dla komputerów z serii Copilot+ na 40 bilionów operacji na sekundę (dokumentacja Microsoft). Praktyczna różnica wobec modeli serwerowych sprowadza się do trzech rzeczy:

  • dane pozostają na urządzeniu, bo zapytanie nie jest nigdzie wysyłane,
  • odpowiedź nie zależy od jakości łącza ani od obciążenia serwerów,
  • rozmiar modelu ogranicza zakres zadań, które da się wykonać lokalnie.
PRZECZYTAJ  Polski przemysł meblarski

Stąd rozwiązania hybrydowe, w których trudniejsze zapytania i tak trafiają do centrum danych, a użytkownik nie rozstrzyga, które to były.

Zapowiedź a wdrożenie – przypadek asystenta głosowego

Rozjazd między prezentacją a produktem widać na przykładzie asystenta Apple. W czerwcu 2024 firma pokazała wersję rozumiejącą kontekst osobisty i sterującą aplikacjami. W marcu 2025 przekazała mediom, że dostarczenie tych funkcji zajmie więcej czasu, a kolejny wewnętrzny termin, powiązany z aktualizacją iOS 26.4, również nie został dotrzymany. Dopiero 8 czerwca 2026 Apple ogłosił Siri AI: testy dla deweloperów od dnia zapowiedzi, wersja beta dla użytkowników w dalszej części roku, na początek wyłącznie po angielsku.

Tego samego dnia producent poinformował, że w Unii Europejskiej nowy asystent nie trafi do systemów iOS 27, iPadOS 27 i watchOS 27, a jako powód wskazał wymagania Digital Markets Act dotyczące dostępu asystentów do urządzenia. Dwa lata od premierowej prezentacji do wersji testowej, z wyłączeniem rynku unijnego, to skala rozjazdu typowa dla zapowiedzi, które w tekstach sprzed roku czy dwóch opisywano jako fakt dokonany.

Czym sieci piątej generacji różnią się od poprzednich

Różnica ma dwie warstwy. Pierwsza to radio: nowe pasma, w tym zakres okolic 3,5 GHz oraz fale milimetrowe, i szersze kanały, co przekłada się na przepustowość. Druga to rdzeń sieci i właśnie on odpowiada za funkcje opisywane jako przełomowe – dzielenie sieci na wirtualne plastry o zadanych parametrach, bardzo małe opóźnienia oraz obsługę wielkiej liczby gęsto rozmieszczonych urządzeń.

W większości wdrożeń działa jedynie pierwsza warstwa. Sieć w trybie non-standalone używa nowego radia, ale pracuje na rdzeniu odziedziczonym po sieciach czwartej generacji, więc plastrów ani gwarantowanych opóźnień nie oferuje. Według danych organizacji GSA z kwietnia 2026 tryb standalone uruchomiło 95 operatorów, co odpowiada 29 procentom uruchomionych usług 5G. Zapowiedzi zdalnych zabiegów operacyjnych czy autonomicznego transportu opierały się na warstwie, której w większości sieci wciąż nie ma.

PRZECZYTAJ  System kaucyjny – jak działa zwrot butelek i puszek

Ogniwa perowskitowe i problem trwałości

Perowskity to rodzina związków o określonej strukturze krystalicznej, nanoszonych na podłoże cienką warstwą, z roztworu i w niskiej temperaturze. Ich przerwę energetyczną da się dostrajać składem, dzięki czemu warstwa perowskitu pochłania inną część widma niż krzem. Na tym opiera się ogniwo tandemowe. Perowskit pracuje nad krzemem i wykorzystuje fotony, których krzem nie zamienia na prąd.

Wyniki laboratoryjne rosną szybko. LONGi podał w lipcu 2026 sprawność 35,5 procent dla dwuzłączowego ogniwa krzemowo-perowskitowego, certyfikowaną przez European Solar Test Installation; wcześniejszy rekord tego samego producenta, 34,85 procent, potwierdziło amerykańskie NREL w kwietniu 2025. Obie wartości przekraczają teoretyczny limit pojedynczego złącza, wynoszący 33,7 procent.

Wąskim gardłem pozostaje trwałość. Warstwa perowskitu degraduje pod wpływem wilgoci, cykli termicznych i migracji jonów w polu elektrycznym, a sposób pomiaru tej degradacji ujednolicono dopiero protokołami ISOS, opisanymi w czasopiśmie Nature Energy w 2020 roku. Moduły krzemowe mają za sobą dekady pracy w terenie i ustalone procedury kwalifikacyjne, czego o perowskitach powiedzieć się nie da. Rekord sprawności opisuje więc pojedyncze ogniwo w laboratorium, nie produkt o znanej żywotności.

Gdzie realnie stoi technologia kwantowa

Kubity są podatne na zakłócenia, więc dłuższe obliczenia wymagają korekcji błędów. Wiele kubitów fizycznych składa się na jeden kubit logiczny. Progiem, o który toczy się gra, jest moment, od którego dokładanie kubitów zmniejsza, a nie zwiększa liczbę błędów. Zespół Google opisał przekroczenie tego progu w czasopiśmie Nature w grudniu 2024, na układzie Willow, dla kodu powierzchniowego o odległości 7 złożonego ze 101 kubitów.

W październiku 2025 ta sama grupa ogłosiła algorytm Quantum Echoes i pierwszą weryfikowalną przewagę kwantową, czyli wynik uzyskany szybciej niż na maszynie klasycznej w wąsko zdefiniowanym zadaniu. Do komputerów użytkowych stąd daleko. Ogłoszona w czerwcu 2025 mapa drogowa IBM przewiduje pierwszy duży system odporny na błędy, o nazwie Starling, na 2029 rok i 200 kubitów logicznych.

PRZECZYTAJ  Najciekawsze nowe technologie 2025 roku

Szyfrowanie pozostaje nienaruszone, bo żadna istniejąca maszyna nie łamie stosowanych dziś algorytmów. Przygotowania trwają natomiast po stronie standardów. Amerykański NIST zatwierdził w sierpniu 2024 trzy normy kryptografii postkwantowej, oznaczone FIPS 203, 204 i 205. To ostrożność wobec ryzyka odległego o lata, nie reakcja na zdarzenie, które już nastąpiło.